Najsłabsze ogniwo… w łańcuchu rowerowym

wpis w: myśli | 1

Jesteś tak mocny, jak Twoje najsłabsze ogniwo. Stara zasada, której nie można odmówić logiki. Po zeszłotygodniowych ekscesach (moje zapotrzebowanie na wodę chyba ostatecznie tłumaczę lekkim zatruciem pokarmowym), postanowiłem, że ten weekend odetchnę. Nie będę się napinał, zrobię coś dla przyjemności … Czytaj więcej…

Drogi techniczne – super sprawa…

wpis w: myśli | 0

Chyba wracam do żywych, bo drugi wieczór z rzędu znajduję czas na pisanie. Przez ostatnich kilka tygodni zebrało mi się co najmniej kilka pomysłów na ciekawe posty. Drogi techniczne to jeden z nich. A zaczęło się od podróży służbowych… Już … Czytaj więcej…

Weekend rowerowych nieszczęść

wpis w: myśli | 0

Nie było mnie dłuższy czas w domu. Obowiązki służbowe wygoniły mnie na północ naszego pięknego kraju. Nie narzekam – pobiegałem sobie chwilkę po gdańskiej starówce, jednak po powrocie… czekał mnie weekend rowerowych nieszczęść. Mój kumpel z lat szkolnych Kuba, z … Czytaj więcej…

Get Rich or Die Tryin

wpis w: myśli | 0

Dziś mijają równo trzy tygodnie, od momentu, kiedy ostatni raz wpisałem coś na bloga. To mnóstwo czasu, a jednak zabrakło go nie tylko na moje grafomańskie zapędy. Jeden telefon, jedna decyzja i człowiek potrafi na własną prośbę wrzucić się w … Czytaj więcej…

Cel roczny, rzecz o jego braku czy może…

wpis w: myśli | 1

Dwa dni temu pisałem o powrocie do reżimu treningowego i trudach związanych z osiągnięciem krótkoterminowego celu, jaki sobie założyłem, czyli stravowego Grand Fondo w lutym. Niestety ostatnimi czasy nie mam problemu tylko z krótkoterminowymi celami, większy problem mam z obraniem … Czytaj więcej…

Dziś pokochałem las… mimo gleby

wpis w: myśli | 2

To była bardzo dobra niedziela. Dzień wcześniej myślałem, że „jak będzie kręcić się wokół zera to strzelę 5-dych rundę na szosie.” Wstałem, zaspany poszedłem robić śniadanie do łóżka mojej żonie. Podniosłem rolety i to co ukazało się moim oczom zmieszało … Czytaj więcej…

1 2 3 4