Czas to pojęcie względne…

wpis w: myśli | 0

W moim ostatnim wpisie, dałem wyraz swojej lekkiej frustracji, że mimo iż trenuję tyle ile tylko mogę, to jakichś efektów w przyroście formy nie widać. Postanowiłem się rozliczyć z moich treningów w tym roku… Jazda na rowerze to sport wyjątkowo … Czytaj więcej…

Katuj nogi!

wpis w: myśli | 1

VeloToruń to był ostatni ważniejszy akt w moim kalendarzu przed wyjazdem w celu zdobycia Stelvio. Dobrze, że tam pojechałem, bo po raz pierwszy miałem okazję faktycznie sprawdzić, co oznacza w slangu „zakwaszający podjazd”. Wyjaśniam – to takie kilkaset metrów z nachyleniem … Czytaj więcej…

Organizm szybko zapomina…

wpis w: myśli | 0

Piszę te słowa na jakieś 12 godzin przed wyjazdem do Torunia, gdzie już w niedzielę odbędzie się VeloToruń. Start na 120 kilometrów przyklepany. Od niedzieli do czwartku, z powodu wyjazdu służbowego, nie przejechałem ani kilometra. W czwartek krótkie wyjechanie i… … Czytaj więcej…

Niepewny nogi, ale przynajmniej czuć wiosnę

wpis w: myśli | 0

Po moim ostatnim wpisie, praktycznie nic przez długie dni się nie działo. Oprócz narastającego bólu w lewej nodze. Badania wszelkie, konsultacje lekarskie nawet z dwoma chirurgami, niewiele wniosły. Fakt jest taki, że spędziłem tydzień na szprycowaniu się przeciwbólami, lekami na … Czytaj więcej…

Służba Zdrowia nasza w boju umęczona

wpis w: myśli | 0

Ostatnio się trochę posypałem. Nawet nie chcę pisać o tym, że to element mojego fatum, o którym ostatnio piszę. Sprawa jest jednak jasna – ostatni piątek postanowiłem nadrobić zaległości i się poskładać. Przygoda jednak nie skończyła się na jednej wizycie… … Czytaj więcej…

1 2 3 4