Hochtor, Grossglockner i inne takie rowerem…

wpis w: myśli | 0

Od momentu, gdy kupiłem sobie na trenażer trasę Grossglockner High Alpine Road do przełęczy Hochtor, chciałem tam pojechać. Z wielu względów tegoroczny, długo planowany, wyjazd na Stelvio nie wypalił (chciałbym dopisać „jeszcze”), dlatego postanowiłem obrać właśnie ten kierunek… Przed zakupem … Czytaj więcej…

Wszystko co wiem o Stelvio…

wpis w: myśli, porady i testy | 7

Stelvio – mityczna przełęcz, głośno znienawidzona przez tych, którzy zostali przez nią pokonani. Zbliża się maj, a to oznacza, że (najprawdopodobniej) śnieg na patelniach stopnieje a drogi z Bormio oraz Prato zapełnią się cyklistami. Dla tych śmiałków, którzy będą próbować … Czytaj więcej…

Jak zacząć sezon rowerowy…

wpis w: myśli | 0

Równo miesiąc nie wyjeżdżałem swoim rowerkiem na zewnątrz. Mróz, plucha, błoto. Wszystko to oddalało mnie od wejścia w prawdziwy sezon rowerowy. Mamy jednak ostatni weekend stycznia i wbrew zapewnieniom prominentnych polityków, wystarczą dwie-trzy warstwy ubrań by wyskoczyć na zewnątrz. Oh … Czytaj więcej…

Czego sobie i Wam życzę…

wpis w: myśli | 0

Ufff… ostatni trening 2015 roku zaliczony. Mimo to, że wczoraj 20 minut odmrażałem palce u nóg pod gorącym prysznicem, to uważam, że warto było. Warto było tak samo, jak wszystko co w swojej kolarskiej przygodzie zrobiłem w tym roku. A … Czytaj więcej…

Wulkan Teide – drugi raz rowerem

wpis w: myśli | 2

Też tak macie? Po pierwszym razie, zawsze chcecie więcej? Niedosyt. Chęć udowodnienia sobie, że ostatni raz to nie był przypadek. Skorzystanie z doświadczenia i podjechanie drugi raz, lepiej, szybciej! Ostateczne rozliczenie z daną górą / przełęczą. To wszystko ciągnęło mnie … Czytaj więcej…

Góry Anaga – nieodkryte złoto Teneryfy

wpis w: myśli | 7

„Jeśli kiedykolwiek wybierzecie się na Teneryfę… olejcie wycieczki i zgiełk południa. Chociaż na jeden dzień. Jedźcie zobaczyć góry Anaga, pojedźcie do Taganany, zjedzcie rybę w Benijo, zachwyćcie się na Punta del Ingles. Nie ma tam turystyki, więc to miejsce nie … Czytaj więcej…

Wulkan Teide – pierwszy raz rowerem

wpis w: myśli | 0

Teide. Najwyższy szczyt Hiszpanii. Wulkan, którego zbocza zaczynają się ponad 3000 metrów pod poziomem morza i kończą tyle samo nad jego taflą. Dla kolarzy jednak, nie sam szczyt, a poziom dolnej kolejki linowej (Teleferico del Teide), jest najważniejszy na wyspie. … Czytaj więcej…

Po co my to właściwie robimy?

wpis w: myśli | 0

Może to wpływ tego pobytu w szpitalu, ale ostatnimi czasy zadaję sobie pytania, o których kiedyś nie miałem czasu pomyśleć. Po co my to właściwie robimy? Kolarstwo to nie bieganie. Zwykły biegacz amator by utrzymać względnie dobrą kondycję biega 3 razy … Czytaj więcej…

1 2 3 4